
"Gwiazda pokazała, że utrzymanie ekstraklasy wciąż jest w jej zasięgu"
17:00, 2010-03-09
- Byliśmy przygotowani, że Akademia zepchnie nas do głębokiej defensywy, ale i to nie pomogło nam w osiągnięciu korzystnego rezultatu - martwi się Tomasz Cielesta, golkiper Gwiazdy Ruda Śląska.Od połowy grudnia zawodnicy Gwiazdy nie zaznali smaku ligowego zwycięstwa. Co ciekawe, z ostatnich siedmiu porażek, aż cztery mecze kończyły się tylko jednobramkowymi zwycięstwami przeciwników. Nie inaczej było w niedzielę, kiedy miejscowi sprawili ogromne problemy faworyzowanej Akademii Pniewy. - Do końca sezonu jest jeszcze do zdobycia 15 punktów. Chociażby w spotkaniu z nami rudzianie pokazali, że utrzymanie ekstraklasy jest jak najbardziej w ich zasięgu - komplementuje rywala grający trener wicemistrza kraju, Klaudiusz Hirsch.
Hirsch parkiet w Halembie opuszczał jednak bogatszy o komplet "oczek", z kolei gospodarze jeszcze długo nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Zwłaszcza że szans na wyrównanie nie brakowało (m.in. przestrzelony przedłużony rzut karny Mirosława Miozgi). - Mądrze graliśmy też w obronie. Byliśmy przygotowani, że Akademia zepchnie nas do głębokiej defensywy, ale i to nam nie pomogło - kręci głową Tomasz Cielesta, bramkarz drużyny.
Przeczytaj relację z meczu Gwiazda - Akademia 1-2. Trener wziął sprawy w swoje ręce >
- Szczęście? Brakuje nam już go od kilkunastu kolejek. Każdy następny mecz będzie dla nas na wagę złota. Dobrze, że nasi bezpośredni rywale również gubią punkty i jest jeszcze szansa, by ich dogonić - wskazuje Cielesta. - W kolejnym meczu wyjdziemy podobnie ustawieni na boisku. Zobaczymy, co z tego wyjdzie... - golkiper Gwiazdy wybiega już w przyszłość, bo w sobotę stanie naprzeciwko swoich niedawnych kolegów: Rafała Jarzmika i Dariusza Wolańskiego, którzy w przerwie zimowej ostatni zespół w tabeli zamienili na rzecz grającej o medale Novej Katowice.





Konferencja Ruchu Radzionków
Rekord - Wisła